Ospa

Ospa dopadła w końcu dzieci Betty. Miały zostać zaszczepione, ale jakoś się nie mogliśmy zebrać. W końcu chorowaliśmy bez zaszczepienia. Było dość znośnie.

Najpierw zachorowała L. Ospa szalała w jej szkole już pewien czas, budząc ogromne obawy, czy aby dziecię da radę wystąpić w szkolnych jasełkach. A rolę miała sporą, bo wkręciła się w granie na pianinie trzech kolęd. Na szczęście niedzielny występ minął, w środę zaś zaatakowała ospa. L. nie ma jakiejś super odporności, krosty rosły jej ogromne, ale nic nie swędziło. Było to dla mnie dość zaskakujące, bo własną ospę pamiętam jako koszmar. Ze względu na ilość i wielkość krost dostała tabletki Hascovir. Stosowaliśmy kąpiel w nadmanganianie potasu. Kupiłam też zaraz pierwszego dnia piankę Pox Clin w aptece. Przyznam jednak, że ilość sprzecznych opinii lekarskich jest nadal porażająca. Nadal można spotkać się z pomysłami malowania kropek fioletem albo pudrem w kremie. Większość lekarzy jednak radzi tego nie robić, żeby nie zapychać ich. Ponieważ jednak chorowała niemal cała klasa, mieliśmy okazję powymieniać się z rodzicami lekarskimi radami.

Gdy już L. zachorowała, to zaczęło się czekanie na wysypkę u B. Też było nerwowo, bo chłopak miał występ w przedszkolu dla babć i dziadków. B. jest dzieckiem, które do tej pory odmawiało jakiejkolwiek wspólnej aktywności. Zarówno ja, jak i „ciocie” w przedszkolu byłyśmy nieco zszokowane szybkością, z jaką B. nauczył się tekstu. Bardzo więc nie chcieliśmy, żeby przez chorobę nie mógł wystąpić. Byłoby to pewnie trudne doświadczenie. Na szczęście B. też udało się przetrwać. Ospa zaatakowała cztery dni później. B. dostał od razu Hascovir, który właśnie ma być najskuteczniejszy, jak się go poda w pierwszej dobie. Faktycznie, u B krostki były bardzo małe. Za to on krzyczał, że go boli, swędzi i ciągle kazał psikać się pianką, która u niego się sprawdziła. L. używania pianki odmówiła po jednym razie, bo ponoć szczypała. Tak naprawdę tak trudna była tylko jedna noc, potem już się poprawiło.

Gorączkę mieli oboje jeden dzień, około 38 stopni. Potem już hasali po domu, marudząc, że chcą do szkoły, przedszkola. Dla mnie były to trudne tygodnie, bo miałam na głowie dzieci chore z energią zdrowych. Poszliśmy na mały spacerek, wyszliśmy trochę do ogrodu, ale wszystko bardzo ostrożnie.

Ponieważ L odmówiła pianek, a trochę bałam się, żeby krostki się nie zainfekowały, to zastosowałam na niej cały wachlarz produktów Forever. Znajoma zapoznała mnie z nimi już jakiś czas temu i pomalutku sobie różne rzeczy kupujemy. Ogromnym minusem jest ich cena, która często powoduje, że sama długo się waham przed zakupem, ale mam kilka faworytów. Największym jest krem aloesowo-propolisowy, który był jedynym specyfikiem, który zaakceptowała L. Uratował nas już wcześniej z fatalnego AZS. Ja maziam sobie nim buzię i usta. Bałam się, że będzie uczulał, bo np. pyłku nie mogę używać. Okazało się, że pasuje całej rodzinie. Dostaliśmy też próbkę aloesowej galaretki i muszę przyznać, że też fajnie działała. Dobrze pomogła B., L. też kręciła nosem. B. od pewnego już czasu dostaje też tabletki Kidsy  (L. twierdzi,że są niedobre, więc zjada je bardzo rzadko). W momencie choroby dokupiłam też Absorbent C (łatwo przyswajalną witaminę C). Zależało mi na podbiciu odporności, którą ospa bardzo osłabia. Nie wiem, czy dzięki temu, ale u B. ospa skończyła się właściwie szybciej niż u L. Ma na ciele kilka bladych plamek, a u L jeszcze doskonale widać różowe placki, które pomalutku znikają. Ja sama w końcu zaczęłam też łykać witaminki, bo złapałam jakieś przeziębienie i przeleżałam początek choroby L.  Teraz grzecznie pilnuję zjadania warzywek, wyciskamy soki i dorzuciłam sobie Absorbent. Jestem ciekawa, czy faktycznie uda się już uniknąć chorowania.

Tak więc nasza ospa z klasyką – Hascovir i alternatywą z Forever. I tabletem, bo momentami wymiękałam zupełnie od hałasu jaki dzieciaki generowały.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kuchnia, Salon, Sypialnia, Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *